wtorek, 16 lipca 2013

Witajcie!


Dziś chciałam zająć się tematyką opóźnionej boleści mięśni, potocznie zwanej zakwasami. Każda z nas na pewno niejednokrotnie miała z nimi do czynienia i pewnie nie raz zastanawiałaś się, jak się ich pozbyć. Aby móc walczyć z negatywnymi efektami ćwiczeń, trzeba dowiedzieć się, jaki jest mechanizm powstawania zakwasów.

Zakwasy powstają podczas ćwiczeń, gdy obciążony mięsień nie kurczy się, tylko jest poddawany rozciąganiu. Powstają wtedy mikrouszkodzenia w strukturze tkanki. Mitem jest pogląd o odkładaniu się kwasu mlekowego w mięśniach.

Jest kilka metod na pozbycie się zakwasów:


1.      Zimna kąpiel. Ma wielu zwolenników, jednak nie przeprowadzono jednoznacznych badań, potwierdzających jej skuteczność. Nie polecana jest gorąca woda ze względu na zbyt duże ryzyko obciążenia układu krwionośnego.
2.      Masaż. Gdy czujemy obolałe mięśnie, warto delikatnie uciskać bolące miejsca, używając olejków do masaży bądź zwykłej oliwki. Zrelaksujemy nie tylko swoje ciało, ale i umysł, zwłaszcza, jeśli uda nam się namówić kogoś bliskiego do wykonania takiego masażu ;)
3.      Regularne ćwiczenia. Tak, tylko regularny wysiłek uchroni nas od zakwasów. Im jesteśmy silniejsi, tym ciężej będzie nam przeforsować swoje ciało. I przede wszystkim będziemy znali granicę między przyjemnym zmęczeniem a bólem.


Keep going and become fit!





2 komentarze:

  1. Czas podjąć walkę z zakwasami, uciekam ćwiczyć :)
    Aha! I na pewno będę tutaj zaglądać :)
    + oczywiście zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak się ma zakwasy nie powinno się ćwiczyć chyba... To mikrouszkodzenia mięśni. Włókna są porozrywane, zrastając się są grubsze, dlatego potem już tak często się nie pojawiają. Ale nie ma na nie sposobu. Trzeba poczekać :)

    OdpowiedzUsuń