Witajcie :)
Dziś było wyjątkowo ciężko. Nie dość, że upał, to jeszcze źle się czułam. Miałam wstać rano i odwalić skalpel, ale zaspałam i postanowiłam pójść pobiegać wieczorem. No i poszłam.
T R A G E D I A. Było tak duszno, że pot lał się ciurkiem ze mnie. Wytrzymałam niewiele ponad 10 minut, bo złapała mnie kolka, która nie chciała odpuścić... Pocieszam się, że jutro też jest dzień. Za dwa tygodnie zobaczę się z rodzicami i chciałabym, żeby zobaczyli choć minimalną różnicę. Jem bardzo mało, więc możliwe, że uda się coś zrzucić....
dodałam do obserwowanych :) bede wpadac, powodzenia :)
OdpowiedzUsuńjedz wiecej i wiecej cwicz! po co sie tak katujesz?